With the flow.
Link 14.05.2008 :: 23:58
Komentuj (5)Dzisiaj śpię tutaj, wczoraj spałem tam. Dzisiaj idę tutaj pojeździć, wczoraj jeździłem tam, przedwczoraj nie jeździłem w ogóle. Dziś jadam tutaj, wczoraj jadłem tam. Tu, tam, gdziekolwiek. Dom?
Jedno miejsce to za mało, ocipiałbym - ale gdy tracisz to jedno miejsce, TO miejsce, to pomimo, że jesteś gdzieś indziej - gdzie też dom, gdzie też jesteś, gdzie jest niby tak samo, to jednak inaczej, jednak to nie to - odnaleźć się jest ciężko, przynajmniej mnie. Dom...
Ale jestem tutaj. Jem to, ubieram się tak, pracuję tutaj, mieszkam tutaj, śpię, jeżdżę, szukam miejscówek, poznaję ludzi. Tutaj tworzę swój Dom, poprzez osoby, miejsca, zdarzenia. Przekonałem się, że nie brakuje życzliwych, wbrew przewidywaniom i że Dom nie kończy się i nie zaczyna na jednym miejscu.
Dzisiaj śpię, jeżdżę, zwiedzam, pracuję, przebywam - tutaj. Jutro będę jeszcze gdzieś indziej, a po wakacjach - Boże, daj - z dala od ojczyzny. Dom mam przy sobie - nieustannie, w kieszeni, w sercu, obok. Idę z prądem, za falą, z wiatrem.
Bez strachu - bo Dom to ludzie, nie budynki.
12 Maja była rocznica wypadku mojej koleżanki. Pamiętam.
2008
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
ashbury
brelok
colt
djn rapy
dubiel
dziara
dżejson
emka
francuz
gk
havana
herman
karaś
kryzys
ksx
kuraj
majtki
maru
max
modest
ogień
roadkill
sirmenelik
pogoda
ponton
wroclove
naszaklasa
grono
myspace
360mag
vimo
bmx.pl
jibbinfo
metaledge