Więc rozpocząć to się powinno od zakończenia. W piątek zakończę edukację techniczną, potem już "tylko" zdać maturę, zrobić dyplom i bawić się w wakacyjne prace, przy jednoczesnej organizacji wyjazdu hen, daleko, za morze.
Cztery lata. Przez ten okres popełniłem największe dotychczasowe błędy swojego życia, ale sumując je wszystkie razem zyskałem efekt bardzo, rzekłbym, przyjazny. A w piątek się kończy czteroletnia przygoda i zaczyna tak zwane życie dorosłe, gdzie trzeba będzie już myśleć o pracy, mieszkaniu, studiach i wszystkich tych sprawach, jakie do tej pory wiek dzieciaka jako tako niwelował...
I jakoś nawet się specjalnie nie boję. Dwie dychy na karku mobilizują, ale jednak plany są dość jasno określone i póki co wytrwale praktykuje się dążenie do celu. I mimo że wielki szyld "Welcome to the real world" lekko przeraża, to jednak z zapałem sił i - co najważniejsze - motywacji - jakoś bardziej chce się iść.
Snowgoons - Welcome to the real world (feat. Born Unique)
Komentarze:
22.04.2008 :: 19:23 :: 87.105.117.190
goalsXremain
"to co wy macie teraz jak nie real world?"
same old shit.
22.04.2008 :: 08:48 :: 87.105.116.248
personality01
oook Tarni poprawiłem
faktycznie nonsens
czasem się gubię
to co wy macie teraz jak nie real world?
21.04.2008 :: 21:51 :: 87.207.252.87
Bisty
"A w piątek się kończy czteroletnia przygoda i zaczyna tak zwane życie dorosłe,"
Ehhh też mi sie tak wydawało...
21.04.2008 :: 21:43 :: 87.105.117.190
goalsXremain
Za duzo belkotu Wacki. "Kolidujac je wszystkie razem"? Wiesz, ze to bez sensu?
[kolidować być z czym w sprzeczności, w kolizji.
kolizja zbieg niezgodnych a. sprzecznych okoliczności, interesów, przepisów, zasad; zderzenie.]
'Sprzeczajac je'?
Co do tematyki, skoro ja zdalem mature, to jestem przekonany, ze "nie zdać" się nie da.
20.04.2008 :: 14:22 :: 89.100.62.174
dzejson
no Snowgoons beda w Cieszynie man ;]
20.04.2008 :: 08:42 :: 83.25.69.105
eMKa
Nie pozostaje mi w takim razie nic innego jak życzyć Wam obojgu powodzenia na wszystkich egzaminach, no i w tym "prawdziwym" świecie oczywiście też. A tak swoją drogą, mnie chyba prawdziwy świat do siebie nie wpuszcza...
19.04.2008 :: 21:16 :: 83.22.110.188
asiek =)
Szkoła średnia to z reguły okres, kiedy popełnia sie mnóśtwo różnej maści błędów. Bo tak naprawde zaczynasz brać na siebie jakąś bardziej konkretną odpowiedzialność, a jeszcze nie do końca wie jaki jest/chciałby być. Wiele sie zmienia, masz więcej obowiązków, decyzji do podjęcia, a tu hormony buzują, człowiek nieraz myśli wszystkim tylko nie mózgiem. Bywa ślepy, głuchy i lekko niemądry. Ale każdy potrzebuje w życiu okresu popełniania maksymalnych błędów, żeby sie czegoś nauczyć. Dlatego nigdy nikogo nie skreślam. Każdy popełnia błędy. Grunt to zrozumieć co sie spieprzyło i próbować to naprawić.
Cztery lata, akurat tyle ile potrzebowałam w tej szkole. Mniej mogłoby nie starczyć, a kolejnego roku bym po prostu nie wytrzymała. Tzn pewnie bym wytrzymała ale troszke bym mogła pouszkadzać pare "bliskich" memu sercu osób ;] Ale pomimo wszystkich przeróżnych akcji ciesze sie że wybrałam blaszany barak zielonych :) Chociażby dla tych jednych praktyk, które całkowicie zmieniły moje życie. Dla poznania tych osób, które warto (i miło) bedzie kiedyś wspomnieć. Przykro tylko, że pod sam koniec niektóre osoby tak bardzo sie zmieniają. A może pokazują swoją twarz? Albo dopiero teraz ją zauważamy? A może to my sie zmieniamy, a wydaje sie nam że to na pewno wszyscy wkoło sa inni niż byli... nie wiem. I wole zbyt dużo o tym nie myśleć.
Zdać te wszystkie gówna i ... herzlich wilkommen prawdziwe życie!! Ale jakoś wierze że damy rade... Nawet nie wierze. Ja to wiem :)