Stress yes.


Link 05.05.2008 :: 17:06 Komentuj (6)
Bestia siedzi w ukryciu, uważnie obserwuje każdy krok. Bestia wywiera presję, czeka na najmniejsze nawet zawahanie by przystąpić do ataku. Bestia przypomina Ci o tym, co powinieneś zrobić i co stanie się, gdy swojej powinności nie dopełnisz. Bestia podsuwa Twojemu umysłowi obrazy osób bliskich, zdołowanych lub wkurwionych za Twoje dokonania lub ich brak. Bestia czuwa, Bestia siedzi Ci na plecach, czujesz jej śmierdzący oddech, słyszysz poganiający głos, widzisz cień nieustannie depczący Ci po piętach.

Stres to bestia. Wykańcza umysł, dekoncentruje, wywołuje agresora tak wielkiego nieraz, że sam zdziwisz się, co zrobiłeś. Pomylisz się w tym, co robisz dziennie setki razy, napiszesz źle to, co znasz na pamięć, źle zahamujesz i będzie Cię to kosztować co najmniej utratę zdrowia.

Bestia irytuje, wkurwia i zabija. Nie uciekniesz przed nią ani Ty, ani Ty, ani nawet Ty tam, taki spokojny, zrelaksowany, na luzie do życia. Będą trzęsły Ci się ręce jak gimnazjaliście przyłapanemu na czytaniu pornosów taty, zbledniesz i osiwiejesz. A to wszystko przez jedną z najbardziej integralnych części Twojego układu psychofizycznego.

Paranoja. Stress yes. Napisał Pan Bezstresowy Maturzysta.


2008
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty

ashbury brelok colt djn rapy dubiel dziara dżejson emka francuz gk
havana herman karaś kryzys ksx kuraj majtki maru max
modest ogień roadkill sirmenelik pogoda ponton wroclove

naszaklasa grono myspace
360mag vimo bmx.pl jibbinfo metaledge