|
Wracam z tarczą. Mimo, że wątpliwości, strach oraz proroctwa tych, którzy "zawsze wiedzą lepiej" wskazywały na pozycję bardziej horyzontalną, z białą flagą ku górze. A jednak.
Szkoła skończona. Matura popisana i zdana. Nadal się układa, prywatnie dużo trudniej, ale nieustannie idzie ku lepszemu. Plan jest, realizacja idzie do przodu i jakoś tak ten tytułowy układ liczb ulega nieuchronnemu zachwianiu. Kolejności nie zmienię - bo wyszłoby "Personality Dziesięć", a to brzmi jak "Personality Cioto Palnij Się w Łeb". Zero i jeden. Piłka i kij. I wszystkie bazy moje. A jednak naturalna doza pesymizmu każe brać pod uwagę to, że by noga się powinęła, nie trzeba dużo. Ku uciesze proroków złej nowiny i kalwarii tych, którzy życzą dobrze, czarne myśli są. Ostatnio częściej się boję. A może po prostu bardziej to widzę. Bezpuentowo zakończę podziękowaniem dla panów T i W, którzy bądź co bądź, podnieśli na duchu. I jakoś tak bardziej polubiłem te moje okulary nawet. Znów jeden do zera. Name: Komentarze: 29.05.2008 :: 15:14 :: 77.253.164.235 |