Cztery mecze po dwie rundy.


Link 26.04.2008 :: 22:28 Komentuj (3)
I finały hotelarz open dobiegają końca. Cztery mecze po dwie rundy. Wygrałem? Czas pokaże, jeszcze trzeba ostatecznie pokazać, ile dały mi poszczególne spotkania. Taktyka? Jest jedna - starać się zebrać wiedzę, ogarnąć materiał i przygotować się do końcowej rozgrywki, meczu o tytuł, który dla mnie i współtowarzyszy ważniejszy nawet od samego pucharu. Tak zwany bilet na dalsze życie, talon na balon w nieznane, którego to zarys jest coraz wyraźniejszy.

"Przy piłce Zawadzki, ostro brnie do przodu, pokonuje przeciwników czekających tylko na to, aby przejąć prowadzenie. Zdecydowanie wysuwa się na prowadzenie, zbliża się do bramki, ale czy padnie celny strzał, czy będzie zwycięstwo, mocne dośrodkowanie iii...."

i tutaj wypadałoby strzelić.

Wszystkim zawodnikom z drużyn hotelarskich życzę strzałów celnych i oby nasze upragnione 75% było ekwiwalentem nie tylko na butelkach wódki, ale także na papierze.


2008
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty

ashbury brelok colt djn rapy dubiel dziara dżejson emka francuz gk
havana herman karaś kryzys ksx kuraj majtki maru max
modest ogień roadkill sirmenelik pogoda ponton wroclove

naszaklasa grono myspace
360mag vimo bmx.pl jibbinfo metaledge