|
I finały hotelarz open dobiegają końca. Cztery mecze po dwie rundy. Wygrałem? Czas pokaże, jeszcze trzeba ostatecznie pokazać, ile dały mi poszczególne spotkania. Taktyka? Jest jedna - starać się zebrać wiedzę, ogarnąć materiał i przygotować się do końcowej rozgrywki, meczu o tytuł, który dla mnie i współtowarzyszy ważniejszy nawet od samego pucharu. Tak zwany bilet na dalsze życie, talon na balon w nieznane, którego to zarys jest coraz wyraźniejszy.
"Przy piłce Zawadzki, ostro brnie do przodu, pokonuje przeciwników czekających tylko na to, aby przejąć prowadzenie. Zdecydowanie wysuwa się na prowadzenie, zbliża się do bramki, ale czy padnie celny strzał, czy będzie zwycięstwo, mocne dośrodkowanie iii...." i tutaj wypadałoby strzelić. Wszystkim zawodnikom z drużyn hotelarskich życzę strzałów celnych i oby nasze upragnione 75% było ekwiwalentem nie tylko na butelkach wódki, ale także na papierze. Name: Komentarze: 28.04.2008 :: 08:42 :: 77.253.240.12 26.04.2008 :: 22:47 :: 83.11.52.175 26.04.2008 :: 22:31 :: 87.105.214.109 |