Szczęśliwcy żyją w pokojach bez klamek. Z wytłumionymi ścianami, nie mają nic ważniejszego do roboty. Malują, spędzają czas w ogrodach oddzielonych od świata zewnętrznego ogrodzeniem rodem z czasów obozów zagłady - ale im to nie przeszkadza. Bardzo nieliczni chcą uciec, przeważnie te jednostki, które jeszcze nie zrozumiały tego, że w żadnym innym miejscu nie będzie im lepiej niż tutaj, w tym domu pełnym ludzi o historii bardzo odmiennej,lecz w konsekwencji takiej samej. Drzwi otwierają od zewnątrz ci sami, którzy przynoszą posiłki i leki; ludzie, którzy opiekują się mieszkańcami tak, jakby to byli ich własni bliscy. Nie ma tam złych ludzi, przestępcy mogą co najwyżej patrzeć z zewnątrz na ich poukładany świat, skrzętnie chroniony przez czujnych strażników - ktorzy dla samych mieszkańców są arcysymaptycznymi facetami. Strach przed kobietami nie istnieje - też tu są, ale zagrożenia z ich strony nie ma - wszak one także mają pokoje z nietypową formą drzwi. Wszyscy żyją normalnie - oglądają telewizję, czytają gazety, rozmawiają, mają znajomych, pasje, zainteresowania. Wszystko to z uśmiechem na ustach, szczęśliwi mimo tego, że często się ich nie rozumie.

Romantycy żyją w pokojach bez klamek. Wytłumieni przez życie, pozbawieni hałasu, odizolowani od zgiełku. Chcą tylko Kochać, patrzeć, podziwiać, obdarowywać, dbać i starać się. Są odgrodzeni ścianą własnych uczuć - swobodnie lokują się w komorze bądź przedsionku cudzego serca. Niektórzy chcą uciec z tego prześwietlonego świata, lecz to przeważnie ci, którym nie udało się znaleźć miejsca odpowiedniego dla nich samych. Patrząc z zewnątrz, ludzie (bardzo często również sami inni romantycy) patrzą na nich z politowaniem, pozbawionym jednak cienia złośliwości - przecież my też to znamy. Romantycy nie mają strachu przed innymi - pewni swoich uczuć i uczuć drugiej strony, idą twardo przed siebie. Są porywczy dla tych, którzy w ich oczach mogą stanowić zagrożenie i jednocześnie spokojni, cierpliwi, racjonalni. Wszyscy żyją normalnie - oglądają telewizję, czytają gazety, rozmawiają, mają znajomych, pasje, zainteresowania. Wszystko to z uśmiechem na ustach, szczęśliwi mimo tego, że często się ich nie rozumie.

Miłość to dom wariatów. Zamyka Cię w pokoju bez klamek, z wytłumionymi ścianami, z których jednak ani myślisz uciekać. Ten pokój jest dla Ciebie najprzytulniejszy, jest Ci zbędny jakikolwiek świat poza nim. Z zewnątrz często jest nierozumiana, czasem wręcz absurdalna - lecz jeżeli rzeczywiście jest Miłością (przez serialowe duże M) - to zawsze jest celowa, sensowna i prawdziwa. Miłość to jedyne wariatkowo na świecie, w którym mieszkańcy (jak najbardziej normalni) są najszczęśliwsi.

Trzeba tylko chcieć dać się zamknąć.

Arctic Monkeys - Flourescent Adolescent.
Name:


Komentarze:

10.05.2008 :: 21:17 :: 87.105.116.248
personality01
rakienrol w nocy

07.05.2008 :: 23:07 :: 83.30.19.72
ogien
a gdzie rakienrol.

04.05.2008 :: 14:30 :: 83.22.87.198
asiek
"na Zakochanych deszcz nie pada nigdy,
otula ich jak płaszcz z przejrzystej wełny.
Zakochani zawsze mają ciepłe myśli..
deszcz pomaga też wypłukać im z oczu łzy.."

01.05.2008 :: 15:16 :: 83.22.234.76
(fałmeł)
skrócony słownik meta4 zawartych w tekście:

zamknąć=uwolnić

chcieć=móc

miłość= prze** przestrzeń!!!!!!!!!!!!!!!



30.04.2008 :: 09:56 :: 87.105.117.190
goalsXremain
Już tu nie pierdol o braku zdolności Misiek, bo nie w tym rzecz i tu problemów nie widzę. Tylko we wracającej jak bumerang tematyce, którą co jak co, ale personality01 wyczerpało.

29.04.2008 :: 21:40 :: 83.4.25.117
personality01
człowiek na błędach się uczy
dumny nie jestem
ta notka jest bezosobowa, bez dedykacji do konkretnej jednostki
poparta nie tylko ekspiriensem własnym
ale i społecznym
takie tam se pisanie no znasz mnie, człowiek bez zdolności do konkretnych esejów
i zawsze mówiłem dilejt ale ostatnio już dilit

29.04.2008 :: 21:04 :: 87.105.117.190
goalsXremain
Tak, zapewne jesteś z poprzednich relacji dumny w chuj?

29.04.2008 :: 20:47 :: 83.4.25.117
personality01
a tam błędów

29.04.2008 :: 19:55 :: 87.105.116.248
Kasiex (kochana sis)
powiem tylko wymowne: NO...

29.04.2008 :: 19:41 :: 87.105.117.190
goalsXremain
Poradnik Neofity Miłosnego część pierwsza.

Ogólnie to pierdolenie o Szopenie, próba definicji spraw z góry niedefiniowalnych. Zresztą ja prostakiem jestem, posłucham epki Mouthpiece, zagram sobie w coś/gdzieś, pojadę na koncert i jestem ukontentowany, szczęśliwy zwał jak zwał. Pisałeś takie notki jakieś 3 razy na poprzednim blogu i tyczyły się innych osób, potem pozostawała zmiana adresu i 'delete' (kurwa to się cyzta dilit a nie dilejt). Nie popełniaj tych samych błędów i zamilcz, coby losu nie kusić. Zajmij się kurwa maturą, a nie pierdołami. Rzekłem.

29.04.2008 :: 19:37 :: 83.4.25.117
personality01
morał = akapit ostatni + jego ostatnie zdanie

29.04.2008 :: 19:18 :: 87.192.82.108
dzejson
dobre dobre..

29.04.2008 :: 19:06 :: 83.4.105.78
min3zn
że jak chcesz sie odciąć od normalnego świata to musisz sie zakochac ;)
to ja w takim razie nie chce Kochać.

29.04.2008 :: 18:59 :: 83.30.42.241
ogien
jaki morał z tego?