Link 02.03.2008 :: 18:21 Komentuj (3)
No więc jest weekend.Weekend o tyle kryzysowy, że ostatnio sam siebie przyłapuję na tym,że wolę cały tydzień chodzić do szkoły niż przez 2 dni mieć opcję "dom".
Patrzę na prognozę pogody i od czwartku śnieg wszędzie - mam nadzieję. Dzisiaj poza nerwową edukacją i nerwowymi rozmowami (jednostronnymi)
był spacer na ulewie w poszukiwaniu nie wiem czego. To znaczy wyszedłem szukać nie wiem czego i znalazłem spot na deskę bardzo fajny,
pod warunkiem, że ten śnieg faktycznie spadnie w ilości wyraźnej. Jak na razie wieje i leje - nawet nie na przemian, tylko non stop, jedno bądź drugie.
I tylko wos, polski, niemiecki, wos, angielski, niemiecki, polski, wos itd.

I tak właśnie ponownie, w tym tygodniu matury próbne, których plusem jest to,że mam dwa dni edukacji szkolnej, a ich minusem jest to, że mam dwa dni edukacji szkolnej.
Niech spadnie śnieg albo przyjdzie wiosna, niech się coś dzieję bo odpierdolę...

A a koniec jedno - od wczoraj udało mi się przekonać o średnio sympatycznej sprawie,
ale taka jest ogólna konkluzja tego weekendu - bardzo szkoda jest, gdy jedyną
rodziną w jakiej masz oparcie nie jest Twoja rodzina.

Nikomu nie życzę. Dobranoc.

army_of_the_pharaohs_-_ritual_of_battle_-_04_black_christmas.mp3


2008
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty

ashbury brelok colt djn rapy dubiel dziara dżejson emka francuz gk
havana herman karaś kryzys ksx kuraj majtki maru max
modest ogień roadkill sirmenelik pogoda ponton wroclove

naszaklasa grono myspace
360mag vimo bmx.pl jibbinfo metaledge