No więc jest weekend.Weekend o tyle kryzysowy, że ostatnio sam siebie przyłapuję na tym,że wolę cały tydzień chodzić do szkoły niż przez 2 dni mieć opcję "dom".
Patrzę na prognozę pogody i od czwartku śnieg wszędzie - mam nadzieję. Dzisiaj poza nerwową edukacją i nerwowymi rozmowami (jednostronnymi)
był spacer na ulewie w poszukiwaniu nie wiem czego. To znaczy wyszedłem szukać nie wiem czego i znalazłem spot na deskę bardzo fajny,
pod warunkiem, że ten śnieg faktycznie spadnie w ilości wyraźnej. Jak na razie wieje i leje - nawet nie na przemian, tylko non stop, jedno bądź drugie.
I tylko wos, polski, niemiecki, wos, angielski, niemiecki, polski, wos itd.

I tak właśnie ponownie, w tym tygodniu matury próbne, których plusem jest to,że mam dwa dni edukacji szkolnej, a ich minusem jest to, że mam dwa dni edukacji szkolnej.
Niech spadnie śnieg albo przyjdzie wiosna, niech się coś dzieję bo odpierdolę...

A a koniec jedno - od wczoraj udało mi się przekonać o średnio sympatycznej sprawie,
ale taka jest ogólna konkluzja tego weekendu - bardzo szkoda jest, gdy jedyną
rodziną w jakiej masz oparcie nie jest Twoja rodzina.

Nikomu nie życzę. Dobranoc.

army_of_the_pharaohs_-_ritual_of_battle_-_04_black_christmas.mp3
Name:


Komentarze:

08.03.2008 :: 23:54 :: 87.105.117.190
tarniak
kurwa, jaki ten ownlog chujowy.

08.03.2008 :: 23:54 :: 87.105.117.190
tarniak
a teraz szybkie przypomnienie, kto Ci "bling, bling załatwił? :)

02.03.2008 :: 18:32 :: 77.254.14.92
q-ray
nawet nie przypominaj o tym kryzysie..